"Fakt": Ojciec Tadeusz Rydzyk sprawil sobie audi A6 za cwierc miliona zlotych. Czy to sie godzi, ksieze dyrektorze? - stawia pytanie dziennik.
Sluchacze Radia Maryja to glownie emeryci, ktorym niskie swiadczenia ledwo starczaja "do pierwszego". Czy beda jednak oburzac sie na dyrektora swojego ukochanego radia za zakup drogiego audi A6? Niekoniecznie. Jesli przyjrzec sie wyposazeniu tego samochodu, okazuje sie, ze jest on niemal skrojony na miare torunskiego redemptorysty - ironizuje "Fakt".

Podrozowanie po polskich drogach jest bardzo ryzykowne. Wciaz przewodzimy w statystykach wypadkow drogowych. Tak wazna dla ludzi osoba jak ojciec Rydzyk, ktora czesto kursuje miedzy Toruniem a Czestochowa, nie powinna narazac pochopnie zycia. Na szczescie wiec, w audi jest az szesc poduszek powietrznych i dodatkowe kurtyny, ktore w razie kraksy zwiekszaja znacznie szanse na przezycie - opisuje "Fakt". Innym udogodnieniem, na ktore bez watpienia zasluguje ojciec dyrektor, jest automatyczna klimatyzacja. Czy mozna sie dziwic, ze zakonnik, przyzwyczajony do milego chlodu koscielnych naw, nie ma ochoty sie pocic za kierownica? Niech zazdrosnicy sprobuja pokierowac autem w grubej sutannie, gdy temperatura na zewnatrz przekracza trzydziesci stopni - ironizuje "Fakt".

I wreszcie najwazniejsze. Ojciec Tadeusz nie moze pozwolic sobie, by w czasie jazdy pomylic droge. Oczekujacy na niego wierni musza miec pewnosc, ze zakonnik zawsze o czasie dotrze na miejsce i wyglosi wiele krzepiacych slow. I wlasnie po to w audi o. Rydzyka jest system nawigacji satelitarnej, ktory zawsze doprowadzi kierowce do wyznaczonego celu - podkresla "Fakt".