Zwykle języki archaiczne są bogatsze. Wraz z rozwojem języka stosuje się coraz więcej uproszczeń, skrótów i przenosi znaczenie na intonację przez co wymowa ma większe znaczenie niż w mniej rozwiniętych językach posiadających długie, łatwo rozróżnialne słowa. Dlatego za najbardziej rozwinięte języki uważa się chiński i angielski ( przy czym amerykańska wersja jest nieco archaicznym angielskim - zastygłym na etapie kolonizacji Ameryki - stąd niedbałą wymowa i archaizmy w mowie i piśmie - brytyjski angielski ma silniejszą intonacje ).
Polski przez jakieś 100 lat był językiem zagrożonym, a to sprzyja skostnieniu elementów wymowy i składni. Z drugiej strony polski w tym czasie nasiąknął rosyjskimi słówkami i to czasami bardzo podstawowymi.
Specyfiką języka polskiego nawet pośród języków słowiańskich są zdrobnienia, które można stopniować w nieskończoność, stąd ta powyższa lista - dwa, dwójka, dwójeczka, dwójeczeńka .. i tak można dokąd się chce ... Dodatkowo dawna liczba podwójna pozostawiła po sobie 'obydwa', 'oba' .. itd. Wszystko archaizmy, a do tego mamy bardzo silną tendencje do ochrony języka - wszystkie te komisje języka polskiego i słownikowa poprawność Miodka etc ...piękne w sumie... ale obok tego mamy całą niespotykaną gdzie indziej ortografię, która jest tylko kulą u nogi i marnuje niezwykle cenny czas, w którym uczniowie mogliby zdobyć przydatniejsze umiejętności.