Trzecie dziecko Janusa Friisa i Niklasa Zennstroma bedzie nosic imie Joost. Dwa poprzednie juz sa bardzo znane, to Kazaa i Skype. Nowe, slawe moze dopiero zyskac. Rozwiazanie nazwane Joost ma byc systemem transmisji wysokiej jakosci materialow wideo przez internet. Poprzednio, z projektem wiazano inna nazwe, The Venice Project, jednak produkt zaczal nabierac coraz wyrazniejszych ksztaltow i konieczne najwyrazniej okazalo sie nadanie mu finalnego imienia. Byc moze juz niebawem bedzie ono wypowiadane z milionow ust, tak jak niegdys dzialo sie to z nazwa Kazaa, a teraz dzieje sie ze Skype.

Nazwa Joost zostala wybrana ze wzgledu na jej brzmienie. Slowo to nie ma swojego znaczenia ani w jezyku szwedzkim, ani tez w dunskim, odpowiednio w jezykach ojczystych Zenstrooma i Friisa.

Cel Joost to zapewnienie mozliwosci dystrybuowania w sieci wysokiej jakosci nagran. Tak jak w swoich poprzednich projektach (Kazaa i Skype), nowosc ma wykorzystywac technologie P2P do przesylania multimediow.

Joost pozwalac ma na przelaczanie sie miedzy "kanalami", dostep do nagran niezaleznie od pory dnia czy wybieranie momentu, od ktorego internauta bedzie ogladac dane nagranie. Usluga ma byc finansowana z reklam.

W wersji testowej program jest juz wyprobowywany, a chetni moga sprobowac dolaczyc do projektu na tej stronie. Obecnie program dziala w systemie Windows oraz po odpowiednim przygotowaniu w komputerach z oprogramowaniem Mac OS. Podobno trwaja tez prace nad wersja dla Linuxa.

ÂŹrodlo

Pare fotek: