Najpozniej do 2015 roku przejdziemy w Polsce z systemu telewizji analogowej na cyfrowa.
Wiekszosc telewizorow, ktorych obecnie uzywamy, nie bedzie nadawala sie do odbioru nowego sygnalu. Nie trzeba sie jednak spieszyc z wyrzucaniem ich na smietnik, pociesza "Gazeta Krakowska".

- Wystarczy, ze kazdy uzytkownik dokupi do odbiornika dekoder, mowi Witold Mazur z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Niestety, jest rowniez zla wiadomosc. W zaleznosci od standardu kompresji, zaplacimy za taki dekoder od 100 do 600 zlotych. Prawdopodobnie tylko z wlasnej kieszeni.

Nikt nie podwaza zalet telewizji cyfrowej. To nie tylko zdecydowanie lepsza jakosc odbioru programow, czy dostep do uslug dodatkowych, jak internet i tzw. video-on-demand (pozwalajace nam wybierac program, ktory chcemy obejrzec).- Poprawi sie rowniez dostepnosc telewizji. Na niektorych obszarach sa dzis problemy z
odbiorem czesci programow. Przy telewizji cyfrowej klopot ten znika, tlumaczy Leszek Dziura z TV Krakow.

- Siedem lat, ktore nam pozostaly to duzo i jednoczesnie malo. Rok 2015 to jedna z propozycji ostatecznego terminu wprowadzenia systemu cyfrowego. UE moze jednak wkrotce przychylic sie do daty 2012. Wtedy z siedmiu zrobia sie cztery lata. A to juz bardzo malo, twierdzi Mazur.

Przewiduje sie, ze w 2010 roku telewizja cyfrowa dostepna bedzie w 60 proc. gospodarstw domowych w krajach unijnych.