Co mozna sciagac z sieci, a co nie


Nie ma sie co oszukiwac - czesc polskich internautow wykorzystuje siec do pobierania pirackich plikow. Postanowilismy podsumowac, co sciagnac mozna, a czego nie wolno.

O tym, ze internet zrewolucjonizowal sposob, w jaki zyjemy, nie trzeba chyba nikogo przekonywac. Zupelnie nowe sposoby dotarcia do ludzi oraz innowacyjne kanaly dystrybucji roznego rodzaju materialow przyniosly miliardy dolarow. A jednak wielkie wytwornie filmowe fonograficzne oraz producenci gier zrozumieli, na czym polega "internetowa rewolucja", z ogromnym opoznieniem.

Dopiero kiedy okazalo sie, ze tuzy rozrywki traca fortune na nielegalnym sciaganiu z internetu, zaczeto szukac nowych drog dotarcia do uzytkownika. Jednak w duzej mierze bylo juz na to za pozno, zbyt wiele osob przyzwyczailo sie do korzystania z sieci P2P, uzurpujac sobie prawo do sciagania roznego rodzaju materialow, zaslaniajac sie stwierdzeniem, ze "to na uzytek wlasny". Prawo jednak mowi wyraznie - sciaganie plikow objetych prawem autorskim to lamanie prawa.


Wiecej tutaj